-->

Kurka Wodna



Parę dni temu miała miejsce  nowa odsłona znanej we Wrocławiu Rybstauracji. Tym razem pod szyldem "Kurka Wodna", dalej w tym samym miejscu, czyli na Ruskiej, serwowane są specjały nie tylko rybne ale i kurkowe pff... drobiowe :)
Ciekawi co może wyniknąć z takiego połączenia i z takiej zmiany postanowiliśmy tam zawitać.


Nowe nazwa to również nowe logo. Nam bardzo przypadło do gustu: proste, z pomysłem i nienachalne. Plus za inwencję!

W menu mamy do wyboru: ryby i kurczaki. Jak sugeruje wymalowana tablica przy drzwiach: 3 ryby (dorsz, okoń i pstrąg) oraz 3 kurczaki (filet, skrzydełka i polędwiczki). Do tego możemy sobie dobrać frytki, surówkę, sos oraz napój. 
Obowiązuje też menu lunchowe, dziś do wyboru mieliśmy zupę rybną z skrzydełkami z kurczaka lub smażonym dorszem. Lunch w cenie 18złotych.
Podobno można tu też dostać prawdziwe angielskie fish&chips podawane na gazecie... tym razem zdecydowaliśmy się jednak na coś innego.
A zresztą zobaczcie sami:



zdjęcie pochodzi z Facebooka restauracji

zdjęcie pochodzi z Facebooka restauracji
Po starej "Rybstauracji" pozostał tylko neonik nad drzwiami :)

Cała knajpka ma bardzo przyjemny, minimalistyczny wystrój. Chociaż lokal jest niewielki zmieściło się tutaj kilka stolików oraz małe patio. Wszystkie dania przygotowywane są na bieżąco i można obserwować pracę kucharza, bo samo stanowisko kuchenne również mieści się na sali. Minus trzeba niestety przyznać, za duszność panującą wewnątrz -  na sali jest dosyć ciepło, trzeba też być przygotowanym na panujący tam zapach smażonej ryby jak w nadmorskim kurorcie. My zdecydowaliśmy się usiąść na zewnątrz, coby nie nawąchac się rybki zanim się nią najemy,

Nasz wybór padł nas:
  • zestaw lunchowy: zupa rybna i dorsz z ryżem oraz sosem tatarskim
Adrian ciekawy smaku zupy rybnej nie rozczarował się: choć początkowo był raczej sceptyczny, z każdą łyżką zupa smakowała mu bardziej - podobno taka też specyfika tej potrawy.
Dorsz jak na porcję lunchową okazał się porcją całkiem sytą, ryba smaczna, jedynie sos jakby bardziej tzaziki niż tatarski, choć i tak smaczny.





  • grillowanego pstrąga
Jedno z sztandarowych dań Kurki - ja zamówiłam go z frytkami. Pstrąg był ślicznie zgrillowany, w środku nadziany plasterkami cytryny, czosnkiem i ziołami. Całość prezentowała się pysznie i taka też była. 



Trzeba przyznać, że widać serce włożone w to miejsce. Obsługa jest bardzo sympatyczna, potrawy przygotowywane szybko i na bieżąco.
Na pewno wrócimy w to miejsce szukając czegoś niestandardowego na lunch, czy chociażby chcąc sprawdzić wspomniane fish&chips.
We Wrocławiu ciężko o dobrą i niedrogą rybkę, to miejsce na pewno wypełni tą gastronomiczną lukę.


PLUSY:
  • szybko,
  • niedrogo,
  • całkiem spore możliwości skomponowania swojego zestawu.
MINUSY:
  • duszno na sali


KURKA WODNA
ul. Ruska 61


Madzik




Share:

0 komentarze