-->

Piec Na Szewskiej


Dawno dawno temu ja i Krzys wybraliśmy się najeść. Po udanej wyprawie do Zupy, wybraliśmy się do Pieca Na Szewskiej, bo blisko i podobno dobrze. Czy tak było rzeczywiście? Sprawdźmy.



Tradycyjne wprowadzenie w temat:

Pizza neapolitańska (pizza napoletana) – oryginalna pizza neapolitańska jest wytwarzana z lokalnych składników takich jak pomidory San Marzano, które rosną na polach wulkanicznych na południe od Wezuwiusza, i mozzarelli z mleka bawolic (mozzarella di bufala campana), która jest robiona z mleka krów wypasanych na bagnach Kampanii iLazio w półdzikich warunkach. Zgodnie z zasadami wytwarzania tego gatunku pizzy, mąka musi być typu 0 lub 00 (ewentualnie mieszanką tych dwóch rodzajów), ciasto jest wytwarzane z użyciem neapolitańskich drożdży lub drożdży browarnianych. Aby uzyskać najlepszą jakość, zastosowana mąka powinna być wysoko proteinowa (bardziej nadaje się do tego celu mąka chlebowa niż tortowa). Ciasto powinno być wyrabiane ręcznie lub z użyciem wolnoobrotowego miksera. Gdy ciasto wyrośnie, powinno zostać uformowane tylko rękami, bez użycia wałka lub innych przyrządów mechanicznych. Grubość ciasta nie może przekraczać 3 mm. Pizza musi być pieczona przez 60-90 sekund w temperaturze 485 °C w piecu opalanym drewnem dębowym. Po wypieczeniu powinna być chrupiąca, krucha i aromatyczna. Źródło: niezawodna wikipedia




       Szczerze pisząc wybraliśmy ten lokal tylko dlatego, że słyszeliśmy o nim dużo dobrych opinii. Niestety, budynek w którym znajduje się lokal oraz wygląd restauracji z zewnątrz oraz sąsiednie lokale nie przyciągają potencjalnego klienta - szaro, buro, lokal wygląda jak pobliski bar mleczny. Niemniej jednak niezniechęceni zajęliśmy wolne miejsce w 'ogródku'. Jeśli chodzi o wnętrze - jest ładnie. Tylko tyle. Nic specjalnie ciekawego, przyciągającego uwagę. Trzeba przynac, że wizualnie Piec Na Szewskiej nie powala. Jest schludnie, poprawnie, trochę jak w barze mlecznym. Głównym elementem wystroju jest ów piec w którym wypiekana jest wspomniana wcześniej pizza podobna do neapolitańskiej.

(foto z profilu restauracji na facebooku)

Jeśli chodzi o obsługę jest poprawnie jak z wystrojem - uśmiech, umiarkowany luz, bez żadnego spinania - ogółem sympatyczne dziewczyny. Co mamy do wyboru? Wiele rodzajów pizzy w dość przystępnych cenach (jedna pizza jest sugerowana jako porcja dla jednej osoby), do tego makarony, sałatki, pieczywo foccacia. 


Zdecydowaliśmy się na pizze z szynką oraz pieczywo focaccia z cebulą i rozmarynem. Po około 10 minutach pojawiła się kelnerka z naszymi daniami. Pizza - pierwsza klasa. Cieniutki, chrupiący spód, ponadto smaczne i świeże dodatki - jedna z najlepszych pizz jakie jedliśmy we Wrocławiu. 


Równocześnie z pizzą trafiło do nas pieczywo. Cóż - tutaj małe rozczarowanie. O ile można powiedziec, że było smaczne, aromatyczne i chrupiące to przyznajemy, że smakowały nam tylko kawałki, które nie były spalone. Rozumiemy, że to się zdarza, ale pytanie brzmi czy powinno się coś takiego serwować gościom?


W takich sytuacjach zawsze trudno ocenić restaurację. Z jednej strony widać, że ktoś się zna na rzeczy i zazwyczaj ta pizza (a właściwie pieczywo, które dziś było spalone) zachwyca. Dzisiaj jednak coś nie wyszło. Z wydaniem ostatecznej opinii jeszcze się wstrzymujemy. Było to nasza pierwsza wizyta w Piecu na Szewskiej, z pewnością niedługo zajrzymy tam ponownie, choćby dlatego, aby dać szanse miejscu, które wydaje się podawać jedną z lepszych pizz we Wrocławiu, pod warunkiem, że nie jest akurat spalona (no chyba, że zawsze jest lekko zwęglona, wtedy też o tym poinformujemy).

A jak wy uważacie? Czy jeden incydent powinien skreślać restaurację na zawsze z Waszej listy, czy jednak dajecie drugą szansę?



Plusy:
+Świetne ciasto i dodatki
+Duży wybór dań
+Krótki czas oczekiwania
+Miła atmosfera

Minusy:
-wystrój
-spalona pizza (mamy nadzieję, że to jednorazowy wybryk)

Piec Na Szewskiej
Szewska 44-46

Adrian

Share:

7 komentarze

  1. aaaa ja tam czesto chodze i nigdy nie byla spalona, zle trafiliscie po prostu. jest naprawde najpyszniejsza we wro :) i to przezwycieza nawet gorszy wystroj. poza tym naprzeciwko jest piekny ogrod Ossolineum, maly + ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsza pizzeria we Wrocławiu, byłam już kilkanaście razy i zawsze perfekcyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dostajecie spalone to się zgłasza. Ja bym czegoś takiego nie przyjął. Święte prawo konsumenta. Fakt, że płacone wcześniej, ciekawe jakby obsługa zareagowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłem tam dwa razy. Za pierwszym razem zwęglony był tylko mały kawałek. Za drugim już większy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę pizzę z Dominium. Nawet nie chodzi o te promocje, bo faktycznie pizzę można zjeść za grosze, a bardziej o jakość potraw, ich smak i dopracowanie składników. Widać, że ciasto nie powstaje na bazie byle czego, jest cieniutkie. Ogólnie sama pizza pachnie przyprawami, jest bardzo smaczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominium to nieporozumienie numer 1 we Wrocławiu, kasa wyrzucona w błoto.

      Usuń
  6. Byliśmy z chłopakiem, zachęceni dobrymi opiniami. No i zawsze kiedy tam próbowaliśmy zajść nie było wolnych stolików. Zrobiliśmy wiec rezerwację. I szczerze bez szału - dodatków mało. Moje ciasto też było przypalone - widać zdarza im się to częściej. O wiele lepszą pizzę jedliśmy w maleńkiej pizzerni zaraz naprzeciwko uniwersytetu.

    OdpowiedzUsuń