-->

Central Cafe


W poszukiwaniu wtorkowego śniadania udaję się z Kasią i Carlosem na ulicę świętego Antoniego, która ostatnio obfituje w różnego rodzaju kawiarnie  i bistra.
Po przejściu całej ulicy i wsadzeniu głowy w każdą knajpkę nasz wybór pada na Central Cafe. Przyciągnął nas tu zapach pieczonych bajgli i kolejka ciągnąca się do drzwi (trochę na zasadzie, że skoro długa kolejka, to muszą tu dawać coś dobrego).

Kawiarnia choć mała, to przytulna, centralne miejsce zajmuje bar, gdzie obsługa przygotowuje nasze bajgle, natomiast w pozostałą część udało się zmieścić kilka miejsc dla klientów. Dużym obłożeniem cieszy się też ogródek przed lokalem.


Oferta Cetral Cafe to przede wszystkim śniadania i przekąski. Możemy wybierać spośród różnego rodzaju wymienionych już wcześniej bajgli (a wybór jest całkiem spory), jajecznic, croissantów, czy widocznych na zdjęciu kiszów (dzięki tej wizycie dowiedziałam się, że nie wszystko co wygląda jak tarta jest tartą :D)


Dla obcojęzycznych po drugiej stronie baru menu w jeżyku angielskim. Lokal chwali się też na zewnętrznej szybie, że poradzi sobie z obsługą po włosku, niemiecku, angielsku i rosyjsku - nie sprawdzaliśmy :)


Chwilę po zamówieniu i zajęciu miejsca, wywołano nas po odbiór gotowego śniadania.
Kasia zdecydowała się na lemoniadę i wspomniany wcześniej kisz. Lemoniada polewana jest z wielkiego dzbanka, handmade, z dużą ilością cytryny, niesłodzona -  taka jak Kasia lubi :)
Kisz bardzo warzywny, z paryką, z cukinią - smaczny choć zdaniem Kasi mógłby być bardziej przyprawiony. Standardowe podsumowanie naszej Certyfikowanej Położnej: "Mogłabym takie coś dać do zjedzenia dziecku, gdybym chciała, żeby poznał smak warzyw, a nie przypraw" :)


Carlos zdecydował się na frappe i bajgla z mozzarellą, rukolą i pesto.
Pomarudził lekko nad obecnością czerwonego pesto zamiast zielonego, ale zjadł ze smakiem. Choć ciągle zaznaczał, że nie najadł się do syta.




Mój wybór padł na bajgla hawajskiego - z szynką, ananasem i żołtym serem oraz mrożoną herbatę.
Bajgiel jak dla mnie bardzo smaczny, przed podaniem obawiam się jakiej jakości szynka znajdzie się w środku, ale nie zawiedziono mnie. Serek był lekko rozpuszczony, duża ilość wędliny i ananasa świetnie są ze sobą komponowały.
Herbata mrożona - dla mnie pierwsza klasa! Podawana w kieliszku z lodem i owocami -ze smakiem wyjadłam je po wypiciu herbaty :)


Lokal cieszy się dużym obłożeniem, zwłaszcza w godzinach przedpołudniowym, bo jest idealnym miejscem na zjedzenie szybkiego śniadania.
Ceny bajgli wahają się od 5 złotych (za klasycznego bajgla słonego) po 13-14złotych (za bajgla z większą ilością dodatków). Porcja nie jest wielka, ale myślę, że idealna na zabicie pierwszego porannego głoda, lub na przekąskę na drugie śniadanie.

A tutaj zadowoleni klienci wyrażają swoje podziękowania:


PLUSY:
- duży wybór bajgli
- handmade - od lemoniady, przez herbatę, po bajgle
- szybka, sprawna obsługa

MINUS:
- mniej miejsca w lokalu niż chętnych klientów :)


CENTRAL CAFE
ul. św. Antoniego 10

Share:

0 komentarze