-->

Polish Lody


A czy Wy staliście już w kolejce po podobno najlepsze lody w mieście?




O co całe zamieszanie? Polish Lody to lodziarnia otworzona w maju w jednym z lokali na Placu Bema. Pomysł na lody naturalne zrodził się w głowach dwóch znajomych ze studiów, którzy właśnie są właścicielami tego przybytku. Stawiają na lody wyłącznie na bazie naturalnych składników.
I tu właśnie mamy klucz do sukcesu, tej małej lodziarni, pod którą codziennie ustawia się kolejka ludzi czekających na lodowy deser.
O tym, czy rzeczywiście warto postanowiłam się przekonać w pewne niedzielne popołudnie.


Jak widać nie tylko nam było gorąco :)





Trzeba przyznać, że kolejka nas nie ominęła, odstaliśmy w ogonku dokładnie 16 minut - to podobno mało :)
Polish Lody oferuje codziennie trzy stałe smaki lodów: truskawka, śmietanka i czekolada oraz dwa smaki specjalne dostępne tego konkretnego dnia. My trafiliśmy na krówkę i jabłko z cynamonem. O tym, jaki smak będzie serwowany kolejnego dnia można dowiedzieć się obserwując fanpage lodziarni na Facebooku, gdzie codziennie wieczorem pojawia się taka informacja. 


Lokal jest niewielki, a sprzedaż lodów odbywa się przez okienko, znajdzie się jednak kilka miejsc we wnętrzu, by na spokojnie zjeść swoją porcję smakołyków. Jest możliwość zamówienia lodów zarówno na "gałki" jak i na wynos w styropianowych 0.5 i 1 kg opakowaniach.



Spróbowaliśmy wszystkich smaków. Krówka - niesamowicie słodka. Jabłko z cynamonem - było naprawdę ciekawą i smaczną kompozycją. Czekolada -bardzo intensywna w smaku, ale nie za słodka. Śmietanka - super smacznie, nie to co typowe lody śmietankowe na patyku. I mój faworyt: Truskawka - w zasadzie sorbet truskawkowy. Chyba nigdy nie jadłam tak intensywnie truskawkowych lodów.

Jak dla mnie - Polish Lody to strzał w dziesiątkę! Każda minuta stania w kolejce była tego warta :)


PLUSY:
- pyszne lody,
- świetny marketing facebookowy,


MINUSY:
- długie kolejki, ale warto!



POLISH LODY
pl. Bema 3/1b


Madzik

Share:

1 komentarze

  1. Byłem tam dwa razy, zawsze we dwoje, więc próbowałem różnych smaków, i... naprawdę nie wiem, jak tam ktoś mógł trafić na coś pysznego.

    OdpowiedzUsuń