-->

Apetyt Na Miasto - intro

Już za kilkanaście dni rusza pierwsza wrocławska edycja festiwalu Apetyt na miasto. Co w nim szczególnego i dlaczego warto się wybrać?



Czym jest Apetyt na miasto? Można by nazwać go festiwalem celebrowania jedzenia - jego głównym celem jest nakłonienie mieszkańców dużych miast (w tej edycji oprócz Wrocławiu również Warszawa, Kraków, Poznań i Trójmiasto) do wyjścia z domu, zabrania przyjaciół/rodziny i zjedzenia pysznego obiadu w przyzwoitej cenie. We Wrocławiu do projektu zgłosiły się już 23 restauracje - to właśnie w nich przez tydzień trwania festiwalu będzie można spróbować specjalnie przygotowane menu w postaci przystawki, dania głównego i deseru. Wszystko w zawrotnej cenie 39 złotych.


Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu? Przede wszystkim wejść za stronę festiwalu i zarezerwować dla siebie miejsce w wybranej restauracji o wybranym dniu i godzinie. Następnie dokonać płatności za rezerwacja i … nic innego tylko czekać na wybrany przez siebie termin. Proste? :) Warto się spieszyć, bo w każdym miejscu liczba miejsc jest ograniczona, a zapisy są na konkretne godziny - jeśli jesteśmy mało elastyczni czasowo, trzeba pomyśleć o tym z wyprzedzeniem.


Co nas czeka we Wrocławiu? Uczta smaków ze wszystkich stron świata. Zacząć możemy od sushi - tutaj mamy wybór między Mahi Mahi, Kobo Sushi (obie zlokalizowane na Rynku) oraz Hikari Sushi czy Sushi Naka Naka. Kuchnię włoską dumnie reprezentują Ristorante Bene Posto oraz San Lorenzo. Jeśli mamy natomiast ochotę na kuchnię bardziej nam bliską warto wybrać się do Hortycy albo Kresu, które zaserwują nam dania typowe dla kuchni ukraińskiej, krymskiej czy rosyjskiej. W bardziej orientalne smaki zabierze nas Buddha oferujące dania kuchni indyjskiej i tajskiej, oraz restauracja Pod Strusiem, która specjalizuje się w daniach kuchni międzynarodowej. Natomiast na obiad w stylu europejskim z naturalnych składników zapraszają nas: restauracja Melancholia, Vertigo, restauracja w Puro Hotel, Sukiennice 7, Tajemniczy Ogród w Teatrze Lalek, Pieprz i Wanilia, Le Chef czy od koochni. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na solidny kawałek mięsa, to nie powinien przegabić festiwalowej oferty Butchery&Grill.  "Apetyt na miasto" może być też okazją na spróbowanie oferty kilku propozycji lunchowych, m.in w Lot Kury, DOJUTRA, Ślepy Zaułek. A jakby Wam ciągle było mało to na opcję bardziej deserową można się wybrać do francuskiej kawiarni Cafe de France.

Zapowiada się fantastyczny tydzień - gdyby dobrze wszystko zaplanować (i oczywiście posiadać odpowiednie środki finansowe), to codziennie można by delektować się świetną kuchnią poza domem.

Któraś z propozycji festiwalowego menu przypadła Wam szczególnie do gustu?
My, pewnie wybierzemy się do conajmniej jednej restauracji, więc już niedługo będziecie mieli okazję przeczytać recenzję z tego festiwalu. 

Madzik

Share:

0 komentarze