-->

Lot Kury



   To będzie recenzja pełna uwielbienia. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Wrocławia.

Niezależnie od godziny - zawsze jest tam co jeść i pić. Jest to lokal, który jest wspaniały sam w sobie, w dodatku budują go niesamowici ludzie. Pełni pasji i miłości do tego co robią i czuć to na każdym kroku. To tak w ramach wstępu. Ale na pewno jesteście ciekawi dlaczego tak jest.

   Rano warto wpaść na wyśmienite śniadania,  obłędną kawę z segmentu speciality i w tym prym wiedzie Maciek. Wieczorem warto skusić  się na drinki które w większości, o ile nie wszystkie są autorstwa Adriana.

   Jest to miejsce które zawsze powala jakością serwowanych napojów oraz jedzenia. W godzinach porannych jest to przyjemny lokal, w którym w spokoju można delektować się smakowitościami, natomiast wieczorami przeradza się w szałową klubokawiarnię z zawsze odpowiednio wyselekcjonowaną muzyką.
             

   Uwielbiam usiąść sobie przy barze i obserwować rytuały parzenia kaw metodami alternatywnymi. Wszyscy za barem są specjalistami w swojej dziedzinie. Te płynne kocie ruchy oraz charakterystyczny "siorb" Maćka, który zawsze próbuje kawę przed podaniem (bo przecież muszą być najwyższych lotów!) Dla mnie jest to miejsce nietuzinkowe, warte każdej wydanej złotówki. 

   Ale czas żebym napisała coś więcej o jedzeniu, które tam serwują, bo wszak to temat na naszym blogu numer jeden! Żeby móc podołać ilości jedzenia i mnogości napojów orzeźwiających oraz wyskokowych musieliśmy prosić przyjaciół o pomoc i poświęcić kilka dni na wizyty w tym miejscu. Przede wszystkim musimy wspomnieć o porcjach które są bardzo obfite. Kolejno  zdecydowaliśmy się na sałatkę z grilowanym kurczakiem, mixem sałat, serem pleśniowym, orzechami z sosem musztardowo-miodowym. Dla wegetarian też się coś znajdzie - sałatka z camembertem, rukolą, żurawiną i orzechami laskowymi.


    W porze śniadaniowej Magda wybrała kanapkę z grilowanym kurczakiem, zielonym pesto, serem cheddar, pomidorami i sałatą lodową. Piotrek zamówił Włoską Ciabatę z szynką prosciutto, serem grana padano, rukolą i z pesto z suszonych pomidorów. Dla siebie w opcji bezmięsnej zdecydowałam się na tosty 4 sery (zółty, mozarella, ser brie, ser pleśniowy) podawany z rukolą i obłędnym domowym keczupem.


   W każdy wtorek Lot serwuje zestaw : kieliszek Prosecco i ostrygą w cenie 12zł. Niestety nie mieliśmy szczęścia bo mięczaki n ie dojechały. Rozumiemy, że z produkt który musi być najwyższej jakości i świeżości może być niedostępny.  Zostaliśmy poinformowani, że jeżeli będziemy się chcieli wybrać specjalnie na ten zestaw - warto zadzwonić i zapytać.

   Wieczorem  wybraliśmy się na drinki, które okazały się dość niezwykłymi i zaskakującymi połączeniami. Jednym z nich był drink na bazie espresso. Dla fanów klasycznych połączeń też się znajdzie coś dobrego.




    Na sam koniec muszę wspomnieć tutaj o Maćku który wprowadził mnie w świat kaw z segmentu speciality i cierpliwie pomagał dobierać sprzęt do domowego parzenia kawy. Jest on kopalnią wiedzy, a każdy przeprowadzony przez niego cupping otwiera szeroko oczy na to: czym jest kawa i jak bardzo jej nie doceniamy. Jeżeli szukacie ciekawostek albo chcecie wiedzieć czym różni się kawa z segmentu speciality od sieciowej, czy chcecie sami parzyć alternatywy w domowym zaciszu  - polecam wizytę w tym miejscu. A każdy pasjonat kawy powinien dodać do zakładek Maćkowy kanał na you tubie - Arabean. Z pełnym przekonaniem polecam każdemu wizytę u Kurczaków!

PLUSY:
- wyśmienite jedzenie
- świetne kawy
- pomysłowe drinki
- jakość obsługi
- ludzie z pasją
- klimat który tam panuje
- dobrze wyselekcjonowana muzyka

MINUSY:
- Jakie minusy ?!


LOT KURY
Ofiar Oświęcimskich 17
facebook



Share:

0 komentarze