-->

Urodziny Wrocławskiego Bazaru Smakoszy!

W niedzielę razem z Magdą wybrałyśmy się na wyjątkowe śniadanie urodzinowe - do Wrocławskiego Bazaru Smakoszy.




Kim jest tytułowy dwulatek? To szczególne miejsce na kulinarnej mapie Wrocławia, gdzie na terenie XIX-wiecznego Browaru Mieszczańskiego możemy nie tylko kupić produkty regionalne, ale także odkryć wyjątkowe smaki z różnych zakątków świata. Organizatorzy umożliwiają nam bezpośredni kontakt ze starannie wyselekcjonowanymi producentami zdrowej żywności- ludźmi, którzy już od pierwszych słów zarażają nas swoją pasją do .. jedzenia ;) Jednak Bazar to nie tylko świeże produkty, to także ciekawe eventy, zatem każdy znajdzie coś dla siebie. Cel? Budowanie świadomości konsumentów, promowanie ekologicznego stylu życia oraz idei slow food i fair trade.


Niedzielne śniadanie miało miejsce w industrialnej, niezwykle klimatycznej przestrzeni Leżakowni, gdzie czekało na nas wiele atrakcji. Główną z nich niewątpliwie zapewnił nam Piotr Kucharski, który specjalnie dla nas przygotował dania wyglądające jak małe dzieła sztuki. Co warto podkreślić wszystkie produkty pochodziły od wystawców Bazaru. Majstersztyk nie tylko kulinarny, z resztą zobaczcie sami! 


Wariacja na temat sałatki- lekka sałata ze świeżą marchewką prosto z ogródka, podsuszonym pomidorem, sezamem oraz sosem … ze zblendowanej sałaty połączonej z oliwą i octem. 


Kasza przyprawiona solą morską ze śledziem, szprotką i dorszem zawiniętym w liść botwinki. 


Stir-fry z ogórkiem małosolnym, warzywami sezonowymi, chorizo i nasturcją.

Śniadanie urodzinowe umiliła nam Czajownia i Pizca del Mundo, dzięki którym mogliśmy spróbować herbaty i kawy z różnych zakątków świata. Mieliśmy także okazję uczestniczyć w pokazie ich parzenia i dowiedzieć się co nieco o historii oraz drodze, jaką przebywają aby trafić do naszych filiżanek. 


Yerba Mate- na słodko z mlekiem i karmelem oraz wersja owocowa (pyszna!) 


W międzyczasie mogliśmy podjadać pyszności z deski serów, każdy smakosz miał okazję znaleźć coś dla siebie, a także spróbować nowych smaków i połączeń. Nam bardzo do gustu przypadł parmezan z miodem. 


Na sam koniec nadszedł czas na deser, a nawet trzy! Na pierwszy ogień poszła tarta z czekoladowym quiche, bananami, malinami i jogurtową bitą śmietaną. Następnie o naszego wewnętrznego łasucha zadbało Chocoffe serwując ręcznie wyrabiane praliny. Jakby tego było mało, na drogę dostaliśmy kolorowe makaroniki od Lex Beux Macarons. 




Ze śniadania wyszłyśmy z pełnymi brzuchami, uśmiechami na twarzy i głowami pełnymi inspiracji. Było nam niezmiernie miło móc uczestniczyć w tak fajnym wydarzeniu, w tak niesamowitym miejscu. 

Bazarze- sto lat! 
Obyś jak najdłużej gościł na mapie kulinarnej naszego miasta i cieszył podniebienia Wrocławian!

Pragniemy serdecznie podziękować Małgorzacie Scheuer-Tyc za zaproszenie :)

Share:

0 komentarze