-->

Wrocławscy bariści - Piotr Krajewski


W dni dzisiejszym przedstawię Wam Piotrka, pierwszego w naszym cyklu home baristę! Skoro Piter przede wszystkim zajmuje się kawą w domu to jak zapewne sami rozumiecie nie będę nic pisała o jego miejscu pracy bo jest grafikiem :)

Jedyne co mogę powiedzieć to to, że jego kuchnia to istne laboratorium kawowe które zajmuje połowę przestrzeni użytkowej. Ale jego narzeczona i dwie współlokatorki dzielnie to znoszą bo uwielbiają wszelkiego rodzaju napary przygotowane przez Pitera.

Piotrka spotkałam na wolontariacie na "Wrocławsich Przelewkach" w grudniu zeszłego roku. Od razu było widać w Nim ogromną pasję do kawy i chęć pomagania innym. Wiecznie uśmiechnięty, sympatyczny zawsze pozytywnie nastawiony.


Gocha: Gościmy w Twojej kuchni bo jesteś home baristą. Wytłumacz proszę co to oznacza?

Piotrek:  Oznacza to, że jestem gościem, który nie tylko lubi pić kawę, ale także ją przyrządzać. W zaciszu domowym, dla samego siebie, ale równie często dla znajomych, którzy wpadną w odwiedziny. Home barista na tyle lubi parzyć kawę, że nikt mu za to nie płaci, a i on tak to robi! Każdy domowy kawoman ma swoje ulubione sposoby parzenia, do których najczęściej dochodzi metodą prób i błędów. Krótko mówiąc, home barista to taka osoba, która skrywa w swojej kuchni kawiarnię.

Gocha: no właśnie... A gdy chcemy zacząć pić dobrą kawę nie mając w swojej kuchni kawiarni to od czego warto zacząć?

Piotrek: Najlepiej zacząć od znalezienia dobrej kawy. Kilka osób, które udało mi się zarazić kawowym zainteresowaniem, najpierw kupiło paczkę kawy speciality i zaparzało ją po prostu w kubku. Ważne jednak, żeby ziarna były świeżo zmielone, dlatego warto zainwestować w dobry młynek! Jeśli się mieli kawę tuż przed zaparzeniem, można wyciągnąć jej wszystkie aromaty i cieszyć się pełnym smakiem.


Gocha: Żeby się cieszyć aromatem i smakiem to od czegoś trzeba było zacząć. Jak to było z Tobą?

Piotrek: W moim przypadku kawa najpierw była tylko czymś co miało dawać energię do działania. Z czasem, jak pojawił się ekspres w domu, to stałem się amatorem espresso i myślałem, że to jest szczyt możliwości smakowych. Pewnego razu jednak brałem udział w warsztatach, na których poznałem alternatywne metody zaparzania, takie jak dripper, chemex, aeropress i syfon. Dowiedziałem się wtedy, że kawa może zaskakująco różnie smakować w zależności od tego, w jakim urządzeniu się ją przygotuje. Po tych warsztatach zacząłem kombinować w domu. Znalazłem metalowy stożek z dziurą w dnie, do którego włożyłem filtr z ekspresu przelewowego - tak wyglądał mój pierwszy dripper! Największym krokiem jednak w stronę stania się home baristą było natknięcie się na stoisko Czarnego Deszczu na targach designu na wrocławskim dworcu. Tam kupiłem swoją pierwszą paczkę kawy speciality. Po zaparzeniu pierwszej kawy byłem w ciężkim szoku, bo nie wierzyłem, że kawa może tak smakować, że może mieć tyle aromatów. Dalej już pociągnęła chęć odkrywania nowych smaków.

Gocha: Właśnie... co do odkrywania! Widzę u Ciebie zielone ziarno które nie bylo wypalone. Co z nim robisz?
  
Piotrek: To, co trzeba zrobić z zielonym ziarnem - wypalam! Nagrzewam piekarnik, wrzucam kawę na blaszce i co chwilę mieszam. Świetna sprawa, można wypalić sobie kawę w takim stopniu, w jakim się chce. Tylko trzeba być ciągle uważać, bo łatwo ją wypalić za mocno.


Gocha: masz domowe laboratorium. Co daje dość spore możliwości. Jakie kawy przygotowujesz dla siebie ?

Piotrek:
To zależy, na jaką kawę mam ochotę. Jeśli chcę wypić kawę o lekkim smaku i pełnym aromacie, to wybieram dripper lub chemex, zaparzona w nim kawa przypomina herbatę, ale mocno pobudza. Natomiast jeśli chcę uzyskać coś bardziej intensywnego, to biorę się za aeropress. Ostatnio w nim zacząłem parzyć coś, co konsystencją i smakiem przypomina espresso zrobione w ekspresie ciśnieniowym. Dzięki temu, jak odwiedza mnie ktoś, kto nie pije czarnej kawy, mogę spienić mleko i zaserwować mu flat white zrobione na bazie tego espresso z aero. Czasem nawet jakiś wzorek z mleka wyjdzie.

Gocha: Fantastycznie to brzmi! Tyle kawowwej wiedzy i pasji a wszystko w domowym zaciszu! Zrobiło się bardzo kawowo. A czym sie zajmujesz gdy juz uda Ci sie wyjsc z kuchni?

Piotrek: Na co dzień pracuję jako grafik, siedzę dużo przed komputerem. Jak odejdę od monitora, to często łapię za gitarę. I czasem nadarzy się okazja, że potrzebna jest osoba do parzenia kawy na jakimś evencie Czarnego Deszczu, nieraz znajduję tam dla siebie miejsce.


Gocha: Czyli można napić się kawy przygotowanej przez Ciebie. Ta wypalana w piekarniku tez? Gdzie Cię można szukać?

Piotrek: Nie, tę wypaloną w piekarniku chwilowo zostawiam tylko sobie, ewentualnie osobom, które wpadną do mojej domowej kawiarni. Najlepiej mnie szukać na facebooku przez stronę Coffee Tunes (https://www.facebook.com/coffeetunespl). Tam, jeśli ktoś ma ochotę, może się umówić na dobrą kawę w nietypowej kawiarni z dość dobrym widokiem na Wrocław, w końcu to ósme piętro!

Gocha: Prowadzisz bloga?

Piotrek: Prowadzenie to może zbyt duże słowo, jak na razie mam trzy wpisy i powrzucane sporo zdjęć związanych z kawą. Ale w planach są kolejne teksty, więc zapraszam do zaglądania.

Gocha: Brzmi to bardzo zachęcająco! Na pewno będę go śledzić. Kawowej wiedzy nigdy dość! Wspaniale się z Tobą rozmawiało. Już wiemy gdzie Cię szukać by napić się kawy. A jakieś koncerty się szykują?

Piotrek: Na razie umawiamy się na próby, trudno znaleźć wszystkim wspólny termin. Może niebawem jeszcze, jeśli pogoda dopisze, będzie plenerowe granie duetu gitarowo-skrzypcowego... Zobaczymy.

Gocha: Info na Twoim blogu się pojawi?

Piotrek: Najpewniej!

Gocha: Miałam okazję słyszeć jak grasz wiec zdecydowanie polecam wszystkim śledzenie Twojego bloga w poszukiwaniu kawy i muzyki. Mieszanka idealna! A wszystko to warte zapamiętania! Mogę obiecać, ze Twojego bloga będę śledzić! Dziękuje za spędzony z nami czas!

Piotrek: Dziękuję również!


A o to kilka słów o Piotrku :

"Dobry człowiek. Z sercem do ludzi, muzyki i kawy."
- Marzena S. - 

"Idealny Przykład ambitnego, kreatywnego home baristy. Gdyby nie był grafikiem to by pracował dla Deszczu."
- Adam P. -

"Dobry człowiek, który wkłada dużo serca w rzeczy, którymi się zajmuje." 
- Marlena W. -

"Piotr, prawdziwy zawodowiec wśród amatorów zarówno jeśli chodzi o kawę jak i o muzykę. Nie znam drugiej takiej osoby, która potrafi zrobić espresso w aeropresie i całkiem nieźle palić kawę w maszynce do popcornu lub piekarniku. Prywatnie prawdziwy wariat o silnym kręgosłupie moralnym i dobry przyjaciel."
- Krzysztof K. -

"Jeśli nie wiesz jak być dobrym i pić dobrą kawę - zgłoś się do Piotrka."
- Dorota R. - 

"Dobry zajawkowicz ! Sumienny w swojej pracy, szybko się uczy i trzyma porządek."
- Mateusz Ż. - 

"Piotrek jest po prostu świetny, ale to raczej nie brzmi dziwnie z ust jego narzeczonej. Od kiedy się spotykamy mogę obserwować jego rozwijające się pasje. Jest sumienny i wytrwały we wszystkim za co się zabiera, do tego skromny gość z niego. Nie należy do ludzi, którzy dużo mówią, a mało robią – wręcz przeciwnie. Kawę uwielbia od zawsze, z tym że teraz wie o niej o wiele więcej i zaczyna być to zauważane przez innych. Pamiętam jak mówiłam, że nigdy nie wypiję kawy bez mleka i cukru. Wyszło tak, że zaraził mnie i znajomych piciem „małej czarnej”. Często robimy wieczorne spędy, na których Piotrek serwuje nam kilka rodzajów kawy zaparzonej różnymi metodami – super jest mieć swojego prywatnego baristę."
- Karolina K. -



                    * * *                

Mam nadzieję, że dzięki Piotrkowi przekonaliście się, że wcale nie trzeba pracować w kawiarni żeby parzyć dobrą kawę. Chęci, odrobina czasu i pasji wystarczą by pić napary najwyższych lotów. Śledźcie nas dalej, Piotrek to nie jest ostatni home barista wystąpi w naszym cyklu. A już za tydzień kilka słów o Marlenie Wasilewskiej, autorce zdjęć do reportaży. Tym razem zamienimy się rolami, Marl odpowie na pytania, a ja uwiecznię konwersację na zdjęciach. Warto dodać, że dla Marl to nie pierwszy raz w roli modelki - pozowała już Adamowi Przybyłkowi. Oj będzie się działo!


 Tym razem muszę podziękować za zdjęcia Adamowi Przybyłkowi z Czarnego Deszczu oraz Agnieszce Matkowskiej za działania edytorskie!



Share:

1 komentarze