-->

Bema Cafe


Chęć zjedzenia leniwego sobotniego śniadania zaprowadziła mnie z Kasią do miejsca dosyć już kultowego na Nadodrzu - kawiarni Bema Cafe.

Wybór był trudny, bo ja najchętniej zjadłabym pysznego ciepłego bajgla (najlepiej takiego w Central Cafe), Kasi natomiast marzą się tosty, a za bajglami średnio przepada. I znajdź tu coś co zaspokoi gusta smakowe dwóch niezdecydowanych kobiet. Wtem przypomniało mi się, że całkiem smaczne tosty jadłam swego czasu właśnie w Bema Cafe.



Bema Cafe to bardzo sympatyczna kawiarnia, położona w okolicach Wyspy Słodowej, Ostrowa Tumskiego i charakterystycznego dla samej nazwy miejsca: placu Bema (w ramach ciekawostki, Bema Cafe nie mieści się na Placu Bema, jak mogło by się wydawać, ale przy ulicy Drobnera). 

A jeśli chodzi o jedzenie, to mamy tu całkiem spory wybór śniadaniowy: są nie tylko wspomniane na starcie bajgle oraz tosty, ale również kanapki na ciepło lub zimno, omlety czy owsianki. Dla bardziej głodnych kawiarnia oferuje sałatki, pozycje lunchowe czy zupy dnia. 


Nasz wybór w pierwszej kolejności pada na kawę. Latte w wersji dużej to wydatek w kwocie 12 złotych. Dosyć szybko ląduje na naszym stoliku. Kawa bardzo smaczna, nie ma o czym rozwodzić się dłużej - w sam raz na późne sobotnie śniadanie po 13.00. Na zdjęciu już lekko nadpita, ale za to z naszą "firmową" naklejką :p



Oczywiście z wyborem śniadania nie mogło pójść tak prosto. Po głowie chodziły mi bajgle, ale Kasia zrobiła mi ochotę na tosty. Wybieram więc właśnie tosty w wersji hawajskiej z szynką i ananasem (cena: 11 złotych). Dwa tosty podawane są z małą sałatką z pomidorem i oliwą. Tosty są chrupiące, jednak brakuje mi na nich większej ilości sera, no i troszkę niewygodnie się je cały plasterek ananasa na grzance. Połączenie jednak jest bardzo klasyczne i smaczne.



Czułam jednak, że dwa małe tościki to za mało dla mnie, jeśli chodzi o śniadanie jedzone o 13.00. W związku z tym zdecydowałam się też na zupę dnia (cena:9 złotych) - ta sobota, to dzień pod znakiem kalafiora. Gęsty krem z kalafiora posypany ziarnami dynii, to mój zdecydowany hit tego dnia. Zupa krem jest bardzo treściwa, aksamitna w konsystencji i bardzo intensywna w smaku. Chciałoby się, żeby dodać do niej więcej ziaren lub małe grzaneczki, by dodać jej więcej dodatków (lubię mieć w zupie coś do pogryzienia). Smak kremu kalafiorowego czułam na języku jeszcze dłuższy czas i było to bardzo przyjemne uczucie.


Kasia, która była przekonana, że bajgli nie lubi, postanowiła przełamać swoją niechęć i dać im jeszcze jedną szansę. Wybiera więc bajgla z humussem, wędzoną piersią z kurczakiem, roszponką, czerwoną cebulą i suszonymi pomidorami (cena: 13 złotych). I to połączenie w wykonaniu ekipy Bema Cafe podbiło serce Kasi i raz, a porządnie przekonało ją do takiej formy śniadania.



Bema Cafe oprócz pysznego jedzenia, to też bardzo przyjemne dla oka wnętrza. Duże okna wpuszczają naturalne światło słoneczne, znajdziemy tu kilka miękkich foteli z ławami, ale też duże stoliki dla większej ilości osób. W porze typowo śniadaniowej trudno tu o wolne miejsce, dlatego też istnieje możliwość przygotowania kawy czy posiłku na wynos.

Myślę, że nikogo nie trzeba więcej przekonywać do odwiedzenia Bema Cafe na leniwe weekendowe śniadanie.

PLUSY:
- duży wybór pysznych śniadań,
- program lojalnościowy - kawa za pieczątki,

MINUSY:
- na fotelach przy niskich stolikach ciężko zjeść wygodnie :)
BEMA CAFE
Drobnera 38
Bema Café Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato


Share:

4 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję, pisanie po nocach służy literówkom :D

      Usuń
  2. A. No i ja polecam spróbować ichnich omletów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, że jest tam sympatycznie. Muszę ich wreszcie odwiedzić również obok Magnolii (tam trochę dziwnie wygląda szyld Bema).

    OdpowiedzUsuń