-->

Tacos Locos




Kiedy w tamtym roku zadawano mi pytanie: "Czego brakuje na wrocławskiej scenie gastronomicznej?" bez wahania odpowiadałam, że jest to kuchnia meksykańska. I zgodnie z moimi przewidywaniami końcówka roku 2015 i początek roku 2016 to czas wysypu miejscówek z kuchnią tex-mex. I jedną z nich jest właśnie odwiedzone przez nas ostatnio Tacos Losos.
Do Tacos Locos wybieramy się z Adrianem, jak to często bywa spontanicznie i to wieczorem. Niewielki lokal znajduje się zaraz przy Moście Uniwersytecie po stronie Wyspy Słodowej. Wróżę duży sukces w letnim sezonie - gdy na Wyspę wrócą zmęczeni studenci :)

Lokal jest niewielki, zaledwie kilka stolików, ale zmieści się tu kilkanaście osób. Otwarta kuchnia, skąd dobiegają odgłosy wykonywania zamówionych posiłków, w wystroju dużo drewno, jest typowo nowocześnie, ale ciekawie współgra to z kilkoma meksykańskim akcentami na ścianach.

 

Na start decydujemy się porcję nachosów z jalapeno, cheddarem i trzema sosami (cena: 9 złotych). Jest tu śmietana z kuminem i kolendrą, lekko pikantne mango-chili i chimichurri (sos z dużą ilością kolendry i natki pietruszki). Zamówienie dostajemy na drewnianej tacce z logotypem miejsca, na papierze o wzorze szachownicy. Wszystko wygląda bardzo ładnie (szkoda tylko, że zdjęcie nie wychodzą nam tak ładnie, jak wygląda to w rzeczywistości - to pewnie kwestia kiepskiego światła wieczorem - musicie więc nam uwierzyć na słowo!).

Po zamówienie zaprasza nas sympatyczna niewielka kobieta o bardzo charakterystycznych rysach twarzy - jestem w stanie uwierzyć, że w Tacos Locos gotuję prawdziwa meksykanka! :) Nachoski są gorące, ser ładnie się na nich topi, ostrość do zjedzenia, za to bezsprzecznym hitem tego zestawu okazuje się sosik mango-chili. Delikatnie słodki, z posmakiem chili, idealnie wpasowuje się w oczekiwania moich kubków smakowych. Mogłabym go jeść łyżeczkami. Koniecznie spróbujcie przy najbliższej okazji!



Nachosy jednak były tylko przystawką. Chwilę później jesteśmy zaproszeni po odbiór naszych "dań głównych". Tacos Locos proponuje trzy większe danie: tacosy, quesadillę i burritto. Mamy do wyboru wersje vege, wersję z kurczakiem, z chili con carne oraz z szarpaną wieprzowiną. Do tego opcja 4 sery w quesadilli. Wszystko w całkiem przystępnych cenach.


Długo nie myśląc decyduję się na zestaw 3 tacosów (cena: 19 złotych)- szarpany kurczak, chili con carne oraz vege (niestety szarpana wieprzowina już się tego dnia skończyła). Kolejna drewniana tacka z papierem w szachownicę trafia przede mnie. Według menu każdy tacos zawiera 60 gram miesą - no chyba, że jest vege. Trzy porcyjki podane na kukurydzianej tortilli, z dużą ilością farszu. Najbardziej chyba przypadł mi do gustu wkład z kurczakiem- do tego sałata, pomidor, granat i kolendra. Wszystko bardzo smacznie skomponowane i... co może niektórych rozczarować - nieostre! Tacos Locos chyba chce dopasować swoje dania pod większą publiczność (a nie tylko "ostrożerców"), więc ich dania nie są ostre. Myślę, że na prośbę klienta oczywiście dałoby radę zrobić wersję ostrą.


Adrian natomiast decyduje się na quesadillę w wersji z chili con carne (cena: 16 złotych). Nadzienie dokładnie takie samo, jak w jednym z moich nachosów. Również jedynie delikatnie ostre, dużo fasoli, mięsa i wyraźnie czuć pomidory. Jak to powiedział Adrian: "Niczym mnie nie zaskoczyła, jest dokładnie taka jaka myślałem, że będzie".





I niech te słowa właśnie będą podsumowaniem naszej wizyty w Tacos Locos - jest dokładnie tak, jak można sobie było wyobrazić, że będzie! :) Żadnych niespodzianek, ale nie ma w tym nic złego - jest smacznie, ładnie podane, sympatyczna obsługa. A przede wszystkim: nie ma powodu do bycia rozczarowanym! Do Tacos Locos wrócimy pewnie jeszcze nie raz :)




PLUSY:
- w końcu smaczne meksykańskie jedzenie dostępne we Wrocławiu,
- przesympatyczna obsługa,
- smacznie i niedrogo.
MINUSY:
- mogłoby być ostrzej :)

TACOS LOCOS
ul. Cybulskiego 1
Tacos Locos Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato




Tags:

Share:

2 komentarze

  1. Próbowałem w sobotę nowej salsy habanero i pali do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do ostrości - mi się podoba! To dlatego, że wybierając sos mamy różne skale ostrości - ja wybrałam chipotle. Znakomity - wyraźnie smakuje wędzoną papryką, a do tego jest naprawdę ostry.Podoba mi się taka opcja ;)

    OdpowiedzUsuń