-->

Etno Cafe - Pasaż Grunwaldzki


Jeśli czyjeś dzieciństwo to mielona kawa, którą po cichu i ukradkiem wąchaliście w kuchni ze starej puszki, to wyobraźmy sobie właśnie te piękne chwile. Moje dzieciństwo właśnie takie było. Kawa była schowana w czarno-żółtej puszce i używana z rzadka, "od święta", dlatego szansa na jej powąchanie była wyjątkowa. Świeżo palona kawa ma hipnotyzujący zapach, a jeśli ktoś raz się z nim zetknął, na pewno go nie zapomni. Z czasem, jeśli ktoś interesuje się tematem, albo ma okazję zostać baristą, wyróżnia się zapachy kawowe 'lepsze' i 'gorsze', wykształcają się ulubione smaki, aromaty, regiony.. :)


Gdyby mnie ktoś zapytał, jaką kawę lubię, odpowiem bez wahania: "Gwatemala, Peru i Hawaje". Trzymam się tego praktycznie zawsze. Ciężko namówić mnie na coś z Afryki, a na kawy Pacyficzne w ogóle się nie zgodzę! Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ wybraliśmy się dzisiaj widelcowo do kawiarni Etno Cafe, która otworzyła się w Pasażu Grunwaldzkim. No i dostaliśmy tam pyszną kawę. Aromatyczną, z głębokim, intrygującym, wcześniej nie znanym nam smakiem, która była z... Etiopii! Majstersztyk!


Jedna rzecz zawsze przyświeca nam, kiedy idziemy poznawać nowe miejsca i smaki. Obsługa musi być pierwsza klasa. Nie mówię tu o przyklaskiwaniu na każde życzenie klienta, ani o polerowaniu butów własnym mankietem. Nie, nie! Chodzi o to wspaniałe podejście, kiedy łamana jest pierwsza bariera nieufności i wydaje Ci się, że moglibyście się z załogą zakumplować. Znacie to, prawda? Tak, jak pisaliśmy po pierwszej wizycie w Okrąglaku, w Etno Cafe załoga wie, gdzie pracuje i z jakim produktem ma do czynienia. Atmosfera w lokalu sama się nie zrobi! Nasza dzisiejsza wizyta na pewno będzie przez nas zapamiętana, a szczególną zasługę mają w tym trzy wspaniałe baristki (bardzo się stresuję dziewczyny - mam nadzieję, że dobrze zapisałam imiona! ;)) ... Malwina, Jowita i Paola. Gdyby nie ich pozytywne podejście, energia i profesjonalizm, to na pewno nie wyszlibyśmy stamtąd z brzuszkami pełnymi wyśmienitej kawy, ze słoikiem orzechów w karmelu i Cold Brew na trudny poniedziałek w pracy.



Nowa lokalizacja jest otwarta pod szyldem Etno Cafe od 1. września br. Jestem pewna, że jeszcze tam wrócimy, a jak to się stanie, to sami nie będziemy, o nie! Nad kubkiem pysznej kawy można na chwilkę zapomnieć, gdzie się jest, ale w Etno Cafe zapomnieć można zdecydowanie na dłużej. Nie bójcie się, że kawiarnia jest w popularnej galerii handlowej. To nie ma znaczenia, bo to, co przygotują dla was bariści, to gotowy bilet do ciepłych, aromatycznych krain.



ETNO CAFE - PASAŻ GRUNWALDZKI



Share:

1 komentarze

  1. Etno Cafe to naprawdę doskonała kawa. Rok temu pierwszy raz o nich usłyszałem od kilku osób i postanowiłem przekonać się do wybrania się do nich na kawę. Jestem pod ogromnym wrażeniem smaku i bogatej oferty, a obsługa jest niezwykle miła. Warto też zajrzeć na ich stronę www. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń