-->

OVO Bar & Restaurant


Kilka miesięcy temu zakończono budowę Hiltona we Wrocławiu. Oczywiście na temat budynku zdania są bardzo podzielone - o gustach się nie dyskutuje, ponadto piszemy tutaj o jedzeniu, a nie o architekturze. I do tego właśnie zmierzam - o ile OVO nie da się nie zauważyć, to możliwe, że nie wszyscy wiedzą o istnieniu OVO Bar & Resturant - działających już od kilku tygodni na parterze budynku. Ostatnio zostaliśmy zaproszeni do restauracji, aby skosztować tego co można tam dostać. Nie mogliśmy przegapić takiej okazji!




Dobra - miałem nie pisać o architekturze, ale trzeba przyznać, że patio od 'wewnętrznej strony jaja' robi wrażenie. Może dlatego że wszystko jest spójne, wypielęgnowane i ślicznie białe, a może dlatego, że pomimo lokalizacji w centrum miasta w środku jest cicho, spokojnie, intymnie i ogólnie przyjemnie.

Jeśli chodzi o środek restauracji - jest całkiem nieźle. Wnętrza trochę jak z filmów Ridleya Scotta, można odnieść wrażenie że w panelach na suficie (które ciągle się w nieco niepokojąc sposób mienią) zaraz się coś wykluje. A tą różnicą że to wygląda dość przyjaźnie, a odróżnieniu od facehuggera z 'Obcego', Takie luźne skojarzenie.

Oto jak szef kuchni, Piotr Apanel - który pracował w wielu restauracjach nagradzanych gwiazdkami Michelin m. in. w Maze Gordona Ramseya (jedna gwiazdka) oraz Le Champignon Sauvage (dwie gwiazdki) - opisuje swoją kuchnię: "Menu skomponowaliśmy z najciekawszych dań nowoczzesnej polskiej kuchni, jak również potraw inspirowanych wyrazistymi kulturami kulinarnymi, przede wszystkim śródziemnomorską."



W ramach degustacji zostaliśmy poczęstowani 3 daniami z karty hotelowej restauracji. Jako pierwsze były ogony wołowe zalane dashi z kiszonej kapusty (rozdzaj bulionu tradycyjnie wykonywanego z ryby bonito oraz wodorostów kombu). Jednym słowem - klasa. I jeżeli chodzi o sposób podania i o, oczywiście, smak. Oboje (ja i Magda) byliśmy zachwyceni daniem - mięso było delikatne i soczyste - bulion dość słony i bardzo intensywny. Jest dobrze.

 

Danie drugie: Polędwica z dzika, puree z topinambura, melasa, figi, suszona kapusta. Po tym daniu w zupełności rozumiem dlaczego w notce prasowej, którą otrzymaliśmy, zasługi i osiągnięcia szefa kuchni zajmują ponad pół strony. Wszystko było idealne: mięso idealnie delikatne i soczyste, lekko korzenne puree idealnie komponowało się z dodatkami. Jeśli chodzi o smak - idealnie. Jeśli chodzi o sposób podania - no cóż. Rozumiemy nowoczesną kuchnie i takie tam, ALE - ponad pół talerze było całkowicie puste. Przyjmijmy jednak, że były to porcje degustacyjne i kucharz improwizował. Może gdyby chociaż talerz był ładniejszy? Z resztą nieważne jak było podane - ważne, że smakowało.


Deser. Marshmallow, algi, miso karmel, ananas. Rozumiemmy, że jak deser to słodki. Pod tym względem się nie zawiedliśmy - było przesłodko. Wręcz słodko, że hoho. Tak słodko, że mało kto się odważył dokończyć. Nie ukrywamy - przesadnie. Natomiast jeśli chodzi o samą kompozycje - o gustach się nie dyskutuje, smak był z pewnością interesujący. Orientalny. Może, gdyby całosc nie była tak potwornie przesłodzona to byśmy się nawet dali przekonać. Niestety deser trochę nas zawiódł. Dobra - nie trochę, a bardzo.


Cieżko jest mi jednoznacznie ocenić to miejsce. Obiektywnie  patrząc Ovo Bar & Restaurant jest miejscem, jakiego do niedawna we Wrocławiu nie było. W centrum miasta, ale jednak odosobnione, nieco intymne, o ekskluzywnym charakterze. Oferuje odważną kuchnię (i nieco bardziej klasyczną ofertę barową) - czasem trafia w gusta, czasem nie. Wielkim plusem jest też wystrój sam w sobie. Mamy tutaj do czynienia z restauracją hotelową, ale zrobioną na światowym poziomie, nie ustępującą niczym znanym restauracjom z Krakowa, Warszawy czy innych (nie tylko Polskich) większych ośrodków. Dla mnie jednak, osobiście jest troszeczkę zbyt ekskluzywna (i charakterem, i cenowo) na codzienne odwiedziny. Co nie znaczy, że jej nie polecam - wręcz przeciwnie - mamy we Wrocławiu się czym pochwalić.

OVO BAR & RESTAURANT
Podwale 64
Ovo bar&Restaurant Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Share:

0 komentarze