-->

EkoBazar - Tęczowa 57



Eko, eko eko! Od tych trzech literek niektórym pewnie już cierpnie skóra, a innym tęczówki zmieniły kolor z niebieskich lub brązowych na zielone, z przesytu rzecz jasna.
Rozumiem Was. Jestem Eko-maniaczką, no ale powiem szczerze, że rozumiem. Coś się nagle zrobiło, pękło i wylało po świecie i eko stało się synonimem sukcesu i „właściwego stylu życia”. Wiecie ile postów ma Instagram pod hasłem #eco? Ponad 1 730 000! Nie mówię o pochodnych tego wyrazu, bo to generuje tylko większą liczbę eko-maniaków.. nie samym Instagramem oczywiście żyje człowiek, większość ludzi nie wie, co to jest, więc nie uzależniam popularności trendu tylko od tego kanału komunikacji :)

Co się takiego stało, że ekologia nagle wkroczyła do naszej łazienki w postaci kosmetyków, do szafy w postaci eko-ubrań, i wreszcie do kuchni w postaci ekologicznej i certyfikowanej żywności? Nie wiem! :) (no dobra, może wiem, ale nie o tym tutaj! :))


Ale w związku z tym, że wkroczyła, to czemu nie napisać o ciekawej inicjatywie, która się z tym bezpośrednio łączy? Przedstawiam EkoBazar.

Wiecie co to? Wiecie gdzie to? Nie?! Już tłumaczę.
Ekobazar to takie magiczne miejsce (przy ulicy Tęczowej 57), do którego można przyjść w każdą sobotę w godzinach 8:00-16:00 i nabyć rewelacyjne produkty. Grzybki odcięte prosto z grzybni? Proszę bardzo. Warzywa i owoce z ceryfikatem, bez oprysków, tak eko, że same wskakują do koszyka? No czemu nie! Kawa parzona w rozgrzanym do 300 stopniu piasku? Co za aromat! Tłoczone na zimno soki, kosmetyki z odległej eko-ameryki, nabiał, pieczywo i olej, który sami możecie sobie wycisnąć do szklanej butelki! Nieciekawie? Nudno? Bez sensu? A bo ja wiem.. dla mnie nie :)


fot. Jakub Wróblewski


Byliśmy tam pierwszej soboty w zeszłym roku, kiedy EkoBazar otwierał swoje podwoje i rozpoczynał niesamowitą przygodę z wrocławskimi klientami i od tamtej pory mocno kibicujemy, odwiedzamy i kupujemy, bo niewiele jest takich miejsc w stolicy Dolnego Śląska.

EkoBazar energicznie ruszył z cieplejszym powiewem wiatru w tym roku i nieustannie zaskakuje nowymi inicjatywami. Mocno stawiają na rozwój oferty i dostępnych wystawców, tak aby pojawiali się nowi z produktami sezonowymi oraz takimi, których jeszcze nie ma (i o jakich istnieniu nawet nie śniliście!)

Druga sprawa to EkoBistro. Co to jest? Miejsce, które przede wszystkim powinno się kojarzyć ze strefą chilloutu. Będzie tam można spotkać się ze znajomymi, napić kawki, zjeść to, co kupiło się na bazarze lub zamówić śniadanie u szefa kuchni. Gospodarzem będzie szef kuchni Piotr Andruszko, który prawie w każdą sobotę będzie przyrządzał dla odwiedzających śniadania i lunche. Pyyyszne śniadania i lunche! Gdyby jednak nie on miał gotować, to stery w kuchni przejmą szefowie kuchni z różnych wrocławskich restauracji. No i co oni tam będą proponowali? Zaproszą Was na śniadanie z ekoproduktów dostępnych na EkoBazarze każdej soboty. Na takie śniadania EkoBistro zaprasza od kwietnia, a szczegółowy harmonogram znajdziecie wkrótce na stronie FB EkoBazaru.


Jeszcze mało? Trzecia sprawa to miejska farma! No co za pomysł nie? ;) W ciągu najbliższego miesiąca na Terenie EkoBazaru zajmą się przekształcaniem przestrzeni i otwarciem jej na sezon letni. Teraz dzieją się prace projektowe, w najbliższych tygodniach wystartuje budowa miejskiej farmy, a do uczestnictwa w jej kształtowaniu zaproszenie macie wszyscy! I my i Wy i nawet oni! Każdy! :)

No i na koniec czwarta opcja. Wymagająca intensywnego monitoringu Facebooka. EkoBazar chce przyciągać nie tylko po zdrowe zakupy, ale i do ciekawych incjatyw. Szukujcie się na najbliższą sobotę (25.03) na warsztaty z fotografii food stylingu, które poprowadzą znawcy i praktycy w temacie (więcej
tutaj) oraz na spotkanie ze zwyciężczynią MasterChefa Beatą Śniechowską (godzina 11:30), podczas którego porozmawiacie sobie o śniadaniach i czemu są takie ważne. Wstęp wolny.

Za tydzień (01.04) kolejna nie lada gratka, bo warsztaty Krem i Mydło (więcej
tutaj), podczas których produkcja będzie szła pełną parą, a efektem będą kremy, mydła i pudry wykonane własnoręcznie z naturalnych składników, po zabawie zabrane do domu do wykorzystania i wyssania zdrowej zawartości. Wstęp płatny i za uprzednim zgłoszeniem.

No nie wiem, jak u Was, ale w głowie się aż kręci od tych inicjatyw! I bardzo dobrze, byle więcej i byle coraz częściej i tłumniej odwiedzanych. Tego życzę EkoBazarowi i Wam.
EKOBAZAR
facebook



Share:

0 komentarze