-->

Dobra Karma - Restaurant Week 2017


Jeśli miałabym wskazać wrocławską restaurację, którą odwiedzam najczęściej i niezależnie od pory roku mam ochotę tam jeść - byłaby to Dobra Karma. W tym roku miałam niewątpliwą przyjemność odbyć wizytę ambasadorską w ramach Restaurant Week 2017 i cieszyłam się, jak głodne dziecko na biszkopcika. Rezerwacje do DK na jesienną edycję rozeszły się szybciej, niż bilety na koncert Eda Sheerana, więc tym bardziej możliwość skosztowania tych cudownych dań to dla mnie wyróżnienie.

Chciałabym, aby ten tekst wyraził wszystko, co potrzebuję Wam powiedzieć o jedzeniu w Dobrej Karmie. Wydaje mi się, że jednym ze środków przekazu powinny być tutaj zdjęcia - zdjęć jak najwięcej! W DK bywamy co jakiś czas, aby spróbować nowego sezonowego menu i rozpłynąć się kulinarnie. Restaurant Week 2017 (edycja jesienna) w ich wykonaniu to kwintesencja tej pory roku.

Fantastyczny Bulion Grzybowy - aromatyczny, intensywny, wyraźny, doprawiony - gdzie rosną te grzyby, z których wychodzi taki bulion?! Smak jest tak 'gęsty', że trudno go opisać. To tak, jakbyście pili sok z grzyba, takie to jest mocne. Z początku bulion jest lekko pikantny - co mnie zaskoczyło, ale kremowe puree ziemniaczane świetnie łagodzi. Z każdą łyżką uwielbiałam go bardziej.
Konfitowana pierś z kaczki - puree z czerwonej kapusty ciekawe w smaku - nowa forma starej modrej towarzyszki obiadów. Konfitura dyniowa sprawiała wrażenie, jakby była esencją wyciągniętą z kaczki - świetnie podbijała jej smak. Marija mówiła mi, że kaczka była lekko sucha - smaczna - ale doceniłaby bardziej, gdyby mięsko było nawilżone ciut lepiej.
Pierogi - cieniuteńkie ciasto kryło w sobie fantastyczne nadzienie twarożkowo-grzybowe. Kremowe, świetnie przetarte bez ani jednej grudki, aksamitne i śmietankowo-grzybowe. Sam mus z palonego masła był dziwny w smaku (ale w strukturze lżejszy od pióra), lekko mdlił, ale tu jednak chodziło o poskładanie puzzli i maźnięcie na pierożka musu z owoców leśnych i masełka i jeszcze koperku - jak to smakowało, o rany!
Ciasto - To była magia! Na czas prezentacji ostatniego dania specjalnie przygaszono nam światła. Nastąpiło podpalenie śliwki i żeby tego było mało, to jeszcze zadbano w Dobrej Karmie o klimat jesienno-zimowy przy kominku - ogień w śliwce delikatnie strzelał po kilku subtelnych szczyptach cynamonu - jak drwa dokładane do ognia! Ciasto czekoladowo-kawowe pyszne! Intensywnie czekoladowe, nie za słodkie, nie za suche, lekko mokre i ciężkawe pod naporem czekolady. Oh! mogłabym żyć w domku z tego ciasta. Jeśli przyjdziecie na RW ze swoimi pociechami - pamiętajcie jednak, że deser zawiera alkohol.
Restaurant Week 2017 (zima) - Bulion grzybowy (puree ziemniaczane/karmelizowana cebulka/ warzywa korzeniowe/ mus grzybowy/ świeże zioła); Konfitowana pierś z kaczki (puree z czerwonej kapusty/piana porzeczkowa/kruche ciasteczka z orzechów laskowych/konfitura dyniowa); Pierogi z farszem twarożkowo-grzybowym (mus z palonym masłem/żel z owoców leśnych/kruszonka z prażonych nerkowców/koperek); Ciasto czekoladowo kawowe (ciepły sos z pieczonych śliwek/kawior kawowo-pomarańczowy z przyprawami korzennymi/ mus z białej czekolady z kardamonem/ podpalana śliwka)
Za co ja tak uwielbiam Dobrą Karmę? Za niepowtarzalne podejście do kuchni i współczesnej gastronomii w dużym mieście. Spójrzcie - w całym tym zgiełku, pośpiechu i szumie pozostają wierni lokalnym, sprawdzonym producentom (których wymieniają z nazwy w swoich menu i na końcu opisują w legendzie), wykorzystują sezonowość produktów (nie podają truskawek w lutym, a szparagów w październiku), każda pora roku to nowa karta - z wykorzystaniem produktów dostępnych właśnie w tym czasie, korzystają z możliwości współpracy z innymi wrocławskimi wytwórcami (lokalna palarnia kawy Czarny Deszcz czy Browar 100 mostów). Oferta jest skierowana nie tylko do osób jedzących mięso, ale także do wegetarian (oh, rozpieszczają nas tam!) i wegan oraz osób z nietolerancją glutenu. Dbałość o szczegóły i świadomość w DK jest na wysokim poziomie - jeśli danie jest wege - to nie spotkacie tam żelatyny, tylko agar. Jeśli zaś w lecie sezon na szparagi się skończył, to nie powiedzą wam, że sałatki nie ma - oni mają już przygotowaną opcję na po sezonie.
Dobra Karma - menu zimowe 2017
Kolejny aspekt, który mnie ujmuje w Dobrej Karmie, to umiejętności kompozycyjne na talerzach, jakie prezentuje Szefowa Kuchni. Wyobraźnia wobec przestrzeni na talerzu, wyczucie estetyczne i kolorystyczne, a także niesamowite umiejętności łączenia smaków, które kryją się za wszystkimi tymi składnikami, są dla mnie niepojęte. Tam widać pasję do gotowania i wiedzę dotyczącą każdego składnika, który ziemia nam oferuje do jedzenia. Nic się nie marnuje. Patrzcie na te zdjęcia, ja ich nie obrabiałam graficznie, to tak wygląda na prawdę.
Dobra Karma - menu letnie 2017
Za każdym razem, kiedy dostaję w Dobrej Karmie danie to pochłaniam je wzrokiem, potem zjadam do ostatniego okrucha, żałuję, że już się skończyło i marzę o kolejnej wizycie. To jest miejsce do bólu autentyczne - co widać w każdym wydanym daniu. W mojej opinii to jest wirtuozeria, prawdziwy koncert na wiele instrumentów, w którym nie kucharz lśni, ale jego pomysły i umiejętności. Pomyślcie, jak trudne musi być wymyślanie co sezon nowego menu - innego, intrygującego, fascynującego i w końcu - smacznego. To musi być tytaniczna praca oparta na doświadczeniu, pasji i fantazji.
Restaurant Week 2016 (zima)
Koniecznie odwiedzajcie Dobrą Karmę nie tylko w okresie festiwalowym, ale i poza nim. Około 2 tygodnie temu zmienili kartę na jesienną (menu tutaj KLIK!) i mając na uwadze, jak wygląda menu Restaurant Week, a także jak smakowały poprzednie pory roku w ich wydaniu - nie może was tam zabraknąć.

Dobra Karmo - życzę Ci kolejnych udanych Festiwali Restaurant Week, samych tak oddanych pracowników, jak Ci, którzy od nas do tej pory przyjmowali zamówienia, nieskończonych inspiracji, pomysłów i zasobów do tworzenia smacznego menu. Do zobaczenia wkrótce! Wasze zdrowie herbatką Earl Grey z konfiturą z owoców leśnych! ;)


DOBRA KARMA
ul. Kościuszki 23, Wrocław

Share:

0 komentarze