-->

Specjały Nadodrza 2017


Specjały Nadodrza to kulinarne święto tego osiedla. 20 wyjątkowych przekąsek, które specjalnie z tej okazji przygotowali nadodrzańscy szefowie kuchni. Każde z dań to autorska interpretacja tradycyjnych smaków przywiezionych do Wrocławia z różnych regionów Polski i świata. W każdym miejscu za specjał i napój zapłacimy jedyne 10 zł.

Wybrałyśmy się więc z Mariją na podbój Nadodrza, żeby sprawdzić, jak smakuje ta część miasta :)
odwiedziłyśmy specjalnie dla Was kilka miejsc, każde o innym charakterze i ofercie, dlatego żeby szybciutko i zwięźle podsumować każdy lokal wprowadzamy wyjątkowo klasyfikację do pięciu punktów. Marija przyznaje 🐈, Katarzynka przyznaje 🍆.

EGG CAFE
Jedności Narodowej 62/1a
otwarte 8:00-18:00
Eggcafe: na zdjęciu napój aloesowy z ogórkiem i cytryną, szaszłyk z grillowanej krewetki i chorizo oraz wytrawne ciasto francuskie
MARIJA: 🐈🐈🐈🐈🐈
Bardzo smaczny szaszłyk, przygotowany na naszych oczach ze świeżej krewetki. Podany do szaszłyka świetny ostry sos.
KATARZYNKA: 🍆🍆🍆🍆🍆
Wytrawne ciasto francuskie z cebulką, pieczarkami (z tymiankiem i rozmarynem) oraz kozim serem. Świeżutkie, chrupiące, odpowiednia ilość dodatków, doskonale przyprawione.

CAFE LE MIRACLE
Jedności Narodowej 37
otwarte 8:00-23:00
cafe le miracle: muffinka z malinką i kremem hibiskusowym i różowy drink na bazie Martini
MARIJA: 🐈🐈🐈🐈
Muffinka super - smaczny krem w środku babeczki. Cztery koty za drinka. nie był zły, ale smakował bardzo sztucznie i wyglądał bardzo chemicznie. Wszystko razem pasowało do siebie w klimacie plastiku i różowości.
KATARZYNKA: 🍆🍆🍆🍆🍆
Drina nie próbowałam, więc nie powiem nic na jego temat. Muffinka świetna! wypełnienie z białego kremu i wiśni w żelu w środku bardzo dobrze uzupełniało odpowiednio słodkie ciasto. Krem wydawał się z wyglądu sztuczny - ale zupełnie się obronił. Wszystko razem (ciasto, wypełnienie, malinka, krem) doskonale się połączyło, było świeżutkie, niezbyt ciężkie.


WARZYWNIAK VEGAN FOOD
Trzebnicka 12
otwarte 12:00-21:00

warzywniak vegan food: vege knysza Wrocławska i kompot
MARIJA: 0
Jakby ktoś chciał przekonać Mariję do przejścia na wegetarianizm i zabrał ją na taką knyszę, to by mu się nie udało. Niesmaczne.
KATARZYNKA: 0
Jako wegetarianka z długoletnim stażem jestem bardzo rozczarowana przygotowanym specjałem. Niestety nie miało to zupełnie smaku. Gyros sojowy był dziwnie przyprawiony i niedoprawiony jednocześnie. Składników było dużo i knysza wydawała się ogromna, niemniej było to tylko złudzenie, bo nie grało to zupełnie i nie smakowało.

WILK SYTY
Trzebnicka 3
otwarte 12:00-21:00 (w niedzielę do 20:00)
wilk syty: kulebiak z wędzoną śliwką, gruszką i kapustą, brownie truflowe ze śliwką
MARIJA: 🐈🐈🐈🐈
Wszystko bardzo dobrze smakowało. Cztery koty, bo nie było mięsa :P Gdyby jednak ktoś chciał Magdę przekonywać na wegetarianizm na stałe - Wilk Syty dałby radę w 100% to zrobić. Brownie rewelacyjne.
KATARZYNKA: 🍆🍆🍆🍆🍆
Najlepszy specjał tego wydarzenia, jakiego miałam okazję próbować. Bardzo wyraźne smaki - kulebiak to było to, czego szukałam już od dawna. Mocno doprawiona kapusta, dymna śliwka, mięciutka i mięsista gruszka. Wszystko w świeżo wypiekanym cieście z czarnuszką. Do tego obłędnie czekoladowe brownie ze śliwkową konfiturą. Doskonałe!

SEROTONINA
Jagiellończyka 8c/ 2b
otwarte 12:00-18:00

MARIJA: 0
KATARZYNKA: 0
Obie dajemy zero i nie mamy zdjęcia propozycji od Serotoniny, ponieważ pocałowałyśmy klamkę. Nie spróbowałyśmy nic ponieważ Serotonina nie przygotowała się na ilość zainteresowanych wydarzeniem i trzeba było czekać ponad 25 minut na ich specjał. Nie byłoby w tym nic szczególnego - jak komuś zależy, to poczeka - ale wyrzut i żal w głosie, z jakim obsługa informowała o braku produktu i zbyt dużym zainteresowaniu wrocławian jednak nas skutecznie zniechęcił do pozostania tam.

BISTRO NAROŻNIK
Rydygiera 30
otwarte 10:00- ...
bistro narożnik: smażony kozi ser z musem z buraka i rukolą, kieliszek czerwonego wina (na zdjęciu sok jabłkowy, bo zrezygnowałyśmy z alko)
MARIJA: 🐈🐈🐈
Propozycja bardzo tłusta i ciężkostrawna. Mus z buraków nie był zbyt smaczny - nie smakował intensywnie buraczano - raczej jak długo moczone, zmiksowane w wodzie buraki.
KATARZYNKA: 🍆🍆🍆
Propozycja bardzo tłusta. Gdybym zjadła jedynie połowę, to pewnie nie ciążyłoby mi tak bardzo. Sam kozi ser był smaczny, ale mus buraczany był niesmaczny. Rozwodniony i chyba to najbardziej przeszkadzało. 

OGIEŃ PIZZA RZEMIEŚLNICZA
Pomorska 39
12:00-23:00
ogień pizza rzemieślnicza: smażone oliwki z Apulli, focaccia barese i kieliszek czerwonego wina (ponownie zrezygnowałyśmy z alko - na zdjęciu lemoniada)
MARIJA: 🐈🐈🐈🐈
Jedyne, co Mariji przeszkadzało, to ciepłe oliwki. Owszem - miały być smażone i rozumiemy czemu były podane cieplutkie, ale jednak bardziej odpowiadałoby jej, gdyby były wystudzone. Chłodne oliwki smakują lepiej. Focaccia nie była jakaś zachwycająca, ale na pewno trzeba docenić, że jest świeża i mięciutka.
KATARZYNKA: 🍆🍆
Nie próbowałam oliwek, ponieważ ich nie lubię, także polegajcie na opinii Magdy. Focaccia mi nie podeszła. Sama przygotowuję ją w domu i ta propozycja nie przypadła mi w ogóle do gustu. Być może była neutralna w smaku, żeby dobrze towarzyszyła oliwkom, ale sama zupełnie mi nie pasowała. Była świeżutka, miękka, wyrośnięta, ale jednak nie oceniam jej wysoko. Dwa bakłażany za Dire Straits rozchodzące się z głośników :)

MACONDO
Pomorska 19
otwarte 11:00-19:00
macondo: pudding mojej Mamy i napar z czarnej porzeczki
MARIJA: 0
KATARZYNKA: 0
Mamy mieszane uczucia po wizycie w Macondo. Niestety, ale w lokalu nie było dość czysto. Jedzenie, które dostałyśmy leżało na ladzie bez osłonki i bez chłodzenia, a jednak tego wymagało. Sam pudding sprawiał wrażenie, jakby był przygotowany z torebki (coś, jak krem na karpatkę czy gotowy budyń), bo w naszym odczuciu nie był domowym produktem. Napar z porzeczki to kilka kuleczek owoców zalanych ogromną ilością wrzątku - kwaśne, niesmaczne, bez sensu. 10 zł to nie jest dużo, ale niestety oferta Macondo nie była tego warta.

Wydarzenie Specjały Nadodrza trwa jeszcze jutro w godzinach otwarcia lokali - miejsca, w których byłyśmy stanowią niewielką część wszystkich zaangażowanych miejsc. Każdy lokal z okazji wydarzenia ma specjalną wydrukowaną mapkę, którą możecie zabrać ze sobą w poszukiwaniu kolejnych specjałów. Zachęcamy do udziału, bo warto odczarować Nadodrze i poznać je bliżej właśnie dzięki takim ciekawym inicjatywom.
Pamiętajcie, że przy okazji udziału możecie wziąć udział w konkursie. Do wygrania 3-miesięczne Bony Smakosza (o wartości 300zł i 150zł), a także warsztaty kulinarne, bony fryzjerskie i kosmetyczne, t-shirt od projektantki oraz zestawy nagród od kolektywu Bistro Narożnik, Drukarnia i Browar Profesja.
Więcej o wydarzeniu piszemy tutaj: SPECJAŁY NADODRZA - INTRO

Widelce, do zobaczenia na Nadodrzu! :)

Share:

0 komentarze